Ola
Zaproponowałam Oli trzy zupełnie odmienne stylizacje. Zgodziła się bez wahania i przygotowała się na każdą z nich z otwartością i gotowością do tego, żeby spróbować czegoś nowego. Najpiękniejsze w tej sesji było jednak obserwowanie, jak z każdą kolejną zmianą Ola coraz odważniej wychodzi ze swojej „bezpiecznej” wersji siebie. To niesamowite, kiedy kobieta decyduje się zrobić krok poza strefę komfortu – nie po to, żeby udowodnić coś komukolwiek, tylko żeby zobaczyć siebie w innej odsłonie. Ola rozkwitała z ujęcia na ujęcie, a w stylizacjach, których zupełnie się po sobie nie spodziewała, wyglądała najbardziej świeżo, pewnie i zaskakująco naturalnie. I właśnie za takie momenty kocham sesje w studio!
Opinia od Oli
Powiem Ci szczerze, że ciężko mi było się zdecydować, wiele pięknych kadrów, aż mi było gorąco jak wybierałam! Bałam się stylizacji w kabaretkach, ale jest tam sporo perełek! Super efekty i jestem bardzo zadowolona. Zuziu rób zdjęcia bo jesteś w tym dobra, ba bardzo dobra!